Jako Maksymilian Kwiatkowski, od lat obserwujący i analizujący polski rynek energetyczny, widzę, że przyszłość odnawialnych źródeł energii w Polsce stoi u progu znaczących zmian. Ten artykuł ma na celu kompleksowe omówienie obecnego stanu prawnego oraz nadchodzących nowelizacji w ustawie o OZE, a także ich potencjalnego wpływu na prosumentów i inwestorów, co jest kluczowe dla zrozumienia przyszłości energetyki odnawialnej w naszym kraju.
Przyszłość ustawy o OZE: Kluczowe zmiany i ich wpływ na prosumentów oraz inwestorów w 2026 roku
- Nowelizacja z grudnia 2024 roku wprowadziła współczynnik 1,23 dla net-billingu i zwiększyła zwrot z depozytu prosumenckiego do 30%.
- W legislacji procedowane są kluczowe projekty, takie jak UC118 (uproszczenie inwestycji OZE), UC84 (ustawa sieciowa, przyłącza) i UD332 (transparentność faktur).
- Trwają prace nad liberalizacją ustawy 10H, mającą na celu przyspieszenie budowy lądowych farm wiatrowych.
- Rozwijane są koncepcje prosumenta wirtualnego i zbiorowego oraz wsparcie dla magazynów energii.
- Nowe regulacje, w tym unijna dyrektywa EPBD, znacząco zmieniają zasady gry dla inwestorów i deweloperów.
- Głównym wyzwaniem pozostaje wydolność sieci elektroenergetycznej, co jest motorem wielu zmian w prawie.

Ustawa o OZE w 2026 roku: Kluczowe zmiany i ich znaczenie
Koniec 2024 roku przyniósł istotne modyfikacje w ustawie o odnawialnych źródłach energii, które weszły w życie 27 grudnia. Te nowelizacje, szczególnie w obszarze systemu net-billing, mają bezpośredni wpływ na opłacalność mikroinstalacji fotowoltaicznych dla prosumentów. Z mojego punktu widzenia, ich celem jest przede wszystkim zwiększenie atrakcyjności inwestowania w OZE i zapewnienie większej stabilności finansowej użytkownikom.
Dwie najważniejsze zmiany, które musimy wziąć pod uwagę, to wprowadzenie współczynnika 1,23 dla energii wprowadzanej do sieci oraz zwiększenie zwrotu niewykorzystanych środków z depozytu prosumenckiego z 20% do 30% dla tych, którzy rozliczają się w systemie godzinowym. Co to oznacza w praktyce? Współczynnik 1,23 efektywnie zwiększa wartość energii, którą prosumenci oddają do sieci, co przekłada się na korzystniejsze rozliczenia. Z kolei wyższy zwrot z depozytu oznacza, że większa część niewykorzystanych środków wraca do kieszeni prosumenta, co jest wyraźnym sygnałem wsparcia dla tych, którzy aktywnie zarządzają swoją energią.
Analizując te wprowadzone zmiany, mogę z całą pewnością stwierdzić, że opłacalność instalacji fotowoltaicznych dla prosumentów wzrosła. Zarówno współczynnik 1,23, jak i zwiększony zwrot z depozytu, mają na celu poprawę atrakcyjności OZE, zachęcając do dalszych inwestycji w zieloną energię. To kluczowy krok w kierunku zwiększenia autokonsumpcji i stabilizacji rynku, co w perspektywie długoterminowej wpłynie pozytywnie na cały sektor energetyczny.
Na horyzoncie rewolucja? Analizujemy najważniejsze projekty ustaw dla OZE
Obecnie w polskim parlamencie procedowanych jest kilka kluczowych projektów ustaw, które mogą zrewolucjonizować rynek OZE. Jednym z nich jest projekt UC118, który ma na celu implementację dyrektywy UE 2023/2413. Jego główne założenia to znaczące uproszczenie i skrócenie procedur inwestycyjnych dla instalacji OZE do maksymalnie 2 lat. Projekt wprowadza również koncepcję "specjalnych obszarów infrastruktury", gdzie procedury, w tym oceny oddziaływania na środowisko, będą znacznie uproszczone. Co ważne, rozszerza także zakres szkoleń i certyfikacji instalatorów o magazyny energii i punkty ładowania, co jest odpowiedzią na rosnące potrzeby rynku.
Kolejnym, budzącym wiele emocji projektem, jest UC84, czyli tak zwana ustawa sieciowa, przyjęta już przez Radę Ministrów. Jej celem jest uporządkowanie kwestii przyłączania instalacji OZE do sieci, co jest obecnie jednym z największych wyzwań. Projekt wprowadza kluczowe mechanizmy, takie jak obowiązek wniesienia zabezpieczeń finansowych przez inwestorów na wczesnym etapie, co ma wyeliminować tak zwane "projekty widmo", blokujące moce przyłączeniowe. Niestety, budzi to kontrowersje, ponieważ krytycy obawiają się, że może to zablokować rozwój mniejszych, prywatnych projektów. Ustawa przewiduje również stworzenie publicznych platform informacyjnych o dostępnych mocach przyłączeniowych oraz rozszerzenie popularnego cable poolingu.
Warto również zwrócić uwagę na projekt UD332, koncentrujący się na poprawie transparentności rozliczeń dla prosumentów. Zgodnie z jego założeniami, faktury będą musiały zawierać szereg szczegółowych danych, takich jak:
- ilość i wartość energii wprowadzonej do sieci,
- ilość i wartość energii pobranej z sieci,
- aktualny stan depozytu prosumenckiego,
- informacje o terminach odbioru niewykorzystanych środków.
Projekt reguluje także kwestie zwrotu i przenoszenia depozytu przy zmianie sprzedawcy prądu, co jest niezwykle ważne dla komfortu i bezpieczeństwa finansowego prosumentów.
Nie możemy zapomnieć o pracach nad dalszą liberalizacją ustawy 10H, mającą na celu ułatwienie budowy lądowych farm wiatrowych. Moim zdaniem, to kluczowy element przyspieszenia transformacji energetycznej. Celem jest skrócenie procesu inwestycyjnego z około 7 lat do maksymalnie 2 lat, między innymi poprzez objęcie tych inwestycji mechanizmem Zintegrowanych Planów Inwestycyjnych (ZPI). Co ciekawe, w kontekście tej nowelizacji powraca również koncepcja "prosumenta wirtualnego" jako formy gratyfikacji dla społeczności lokalnych, co może znacząco zwiększyć akceptację społeczną dla tego typu inwestycji.
Nowe przepisy okiem prosumenta: Co w praktyce oznaczają dla Ciebie zmiany?
Dla prosumentów zmiany w systemie net-billing, zwłaszcza wprowadzenie współczynnika 1,23 i zwiększony zwrot z depozytu, to realna szansa na maksymalizację korzyści. Aby w pełni wykorzystać te możliwości, radzę zwracać szczególną uwagę na optymalizację autokonsumpcji. Im więcej energii zużyjemy na bieżąco, tym mniej będziemy musieli kupować z sieci, a nadwyżki sprzedamy po korzystniejszej stawce. Warto monitorować swoje rozliczenia i dostosowywać zużycie energii do godzin, w których produkcja z PV jest największa.
W kontekście nowych regulacji, niezwykle obiecujące są koncepcje prosumenta wirtualnego i zbiorowego. Prosumenci wirtualni to osoby, które mogą produkować energię w jednym miejscu (np. na farmie fotowoltaicznej) i rozliczać ją w swoim miejscu zamieszkania, nawet jeśli nie posiadają własnego dachu. Jest to idealne rozwiązanie dla mieszkańców bloków czy firm bez możliwości instalacji paneli. Z kolei prosument zbiorowy to grupa podmiotów (np. mieszkańcy osiedla), którzy wspólnie inwestują w instalację OZE i dzielą się wyprodukowaną energią. Projekt 10H, jak wspomniałem, powraca do koncepcji prosumenta wirtualnego, co otwiera nowe możliwości dla szerokiego grona odbiorców.
Integracja magazynów energii z instalacjami OZE oraz korzystanie z taryf dynamicznych, które stają się coraz bardziej dostępne (zwłaszcza z masową instalacją inteligentnych liczników od 2025 roku), to kolejny krok w kierunku maksymalizacji autokonsumpcji i generowania oszczędności. Magazyny pozwalają na przechowywanie nadwyżek energii wyprodukowanej w ciągu dnia i wykorzystanie jej wieczorem lub w nocy, gdy ceny prądu są wyższe. Taryfy dynamiczne z kolei umożliwiają świadome zarządzanie zużyciem energii w zależności od jej aktualnej ceny na rynku. Programy dotacyjne, takie jak "Mój Prąd", coraz częściej obejmują wsparcie dla magazynów energii, co dodatkowo zachęca do ich instalacji.
Na podstawie projektu UD332, prosumenci będą mogli wymagać od swoich sprzedawców prądu następujących, konkretnych informacji na fakturach:
- Szczegółowe dane o ilości i wartości energii wprowadzonej do sieci.
- Szczegółowe dane o ilości i wartości energii pobranej z sieci.
- Aktualny stan depozytu prosumenckiego, w tym jego wartość i sposób naliczania.
- Informacje o terminach odbioru niewykorzystanych środków z depozytu.
- Dane dotyczące rozliczeń z tytułu zużycia energii elektrycznej.
- Informacje o możliwości przeniesienia depozytu prosumenckiego w przypadku zmiany sprzedawcy prądu.
Te zmiany mają kluczowe znaczenie dla pełnego zrozumienia rozliczeń i efektywnego zarządzania depozytem prosumenckim.
Wielka gra o zieloną energię: Co nowe prawo oznacza dla inwestorów i biznesu?
Jednym z największych wyzwań dla rozwoju OZE w Polsce jest niewydolność sieci elektroenergetycznej. To problem, który od lat hamuje przyłączanie nowych instalacji. Projekt UC84, czyli ustawa sieciowa, ma na celu zaradzenie temu problemowi, wprowadzając nowe zasady gry o przyłącza. Obowiązek wniesienia zabezpieczeń finansowych przez inwestorów, choć kontrowersyjny, ma zdyscyplinować rynek i wyeliminować "projekty widmo", które blokują moce. Jak wynika z danych operatora, na realizację czeka około 145 GW projektów OZE od prywatnych inwestorów, a ich przyszłość w dużej mierze zależeć będzie od kształtu tej ustawy.
Na realizację czeka ok. 145 GW projektów OZE od prywatnych inwestorów, których przyszłość może zależeć od kształtu ustawy sieciowej (UC84).
W kontekście problemów z siecią, niezwykle ważnym mechanizmem jest cable pooling, czyli współdzielenie przyłącza. Jego rozszerzenie, przewidziane w projekcie UC84, na magazyny energii, może znacząco obniżyć koszty inwestycji w OZE dla biznesu. Dzięki temu deweloperzy będą mogli efektywniej wykorzystywać istniejącą infrastrukturę, co przyspieszy realizację nowych projektów i zwiększy ich opłacalność. To innowacja, która w mojej ocenie, może stać się game changerem dla wielu inwestorów.
Nie możemy również ignorować wpływu unijnej dyrektywy budynkowej EPBD na polskie prawodawstwo. Zgodnie z nią, od 2026 roku nowe budynki komercyjne i publiczne, a od 2029 roku nowe budynki mieszkalne, będą musiały być wyposażone w instalacje słoneczne. To oznacza prawdziwą rewolucję dla sektora budowlanego i deweloperów, którzy będą musieli dostosować swoje projekty do nowych wymogów. Jest to jednak również ogromna szansa na rozwój rynku fotowoltaiki zintegrowanej z budynkami i zwiększenie udziału OZE w ogólnym bilansie energetycznym.
Przyszłość polskiej energetyki: Główne wyzwania i prognozy na najbliższe lata
Polska energetyka stoi przed dylematem: z jednej strony potrzebujemy stabilności sieci elektroenergetycznej, z drugiej zaś dynamicznie rozwijają się rozproszone źródła OZE. To wyzwanie, które stawia przed naszą infrastrukturą energetyczną ogromne wymagania. Nowe regulacje, takie jak ustawa sieciowa czy wsparcie dla magazynów energii, próbują znaleźć złoty środek, który pozwoli na dalszy rozwój OZE bez destabilizacji systemu. Moim zdaniem, kluczem jest inteligentne zarządzanie siecią i inwestycje w jej modernizację.
Eksperci, przedstawiciele rządu i branży są zgodni co do tego, że kierunek zmian w ustawie o OZE jest słuszny, choć nie pozbawiony wyzwań. Głównym celem jest przyspieszenie transformacji energetycznej, zwiększenie bezpieczeństwa energetycznego kraju i dostosowanie polskiego prawa do wymogów unijnych. Podkreśla się potrzebę dalszych uproszczeń, stabilności regulacyjnej i wsparcia dla innowacyjnych rozwiązań, takich jak magazyny energii czy inteligentne sieci. Widzę w tym dużą determinację do kontynuowania zielonej transformacji, mimo napotykanych trudności.
Długoterminowe cele strategiczne Polski w zakresie rozwoju OZE są jasne i wpisują się w kontekst unijny. Dyrektywy UE, takie jak EPBD, wyznaczają ramy, w których musimy się poruszać. Krajowe prognozy wskazują, że do 2030 roku udział fotowoltaiki w krajowej produkcji energii elektrycznej może wzrosnąć do 20%. Omawiane zmiany legislacyjne są kluczowym elementem tych strategicznych planów, mającym na celu stworzenie sprzyjającego środowiska dla inwestycji w OZE i zapewnienie, że Polska będzie w stanie sprostać swoim zobowiązaniom klimatycznym i energetycznym.
