Sytuacja elektrowni atomowych w Ukrainie: okupacja Zaporoża i stabilne działanie pozostałych obiektów
- Zaporoska Elektrownia Jądrowa, największa w Europie, znajduje się pod rosyjską okupacją, a jej sześć reaktorów jest w stanie "zimnego wyłączenia", wymagając stałego zasilania do chłodzenia.
- Trzy pozostałe ukraińskie elektrownie jądrowe Rówieńska, Chmielnicka i Południowoukraińska pozostają pod kontrolą Ukrainy i kontynuują produkcję energii.
- Energetyka jądrowa jest kręgosłupem ukraińskiego systemu energetycznego, generując ponad 55% energii elektrycznej w kraju.
- Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej (MAEA) utrzymuje stałe misje ekspertów we wszystkich ukraińskich elektrowniach, monitorując bezpieczeństwo i wzywając do utworzenia strefy bezpieczeństwa wokół Zaporoża.
- Ukraina całkowicie uniezależniła się od rosyjskiego paliwa jądrowego, przechodząc na dostawy od Westinghouse, i planuje budowę nowych reaktorów AP1000.
- Mimo trwającego konfliktu, Państwowa Agencja Atomistyki (PAA) informuje, że obecnie nie ma zagrożenia radiacyjnego dla Polski.
Dlaczego energetyka jądrowa jest kręgosłupem Ukrainy?
Przed pełnoskalową inwazją Rosji na Ukrainę, energetyka jądrowa odgrywała absolutnie kluczową rolę w zapewnieniu stabilności energetycznej kraju. Generowała ona ponad 55% całej energii elektrycznej, co czyniło ją niezaprzeczalnym kręgosłupem ukraińskiego systemu energetycznego. Z łączną mocą zainstalowaną wynoszącą około 13,8 GW, reaktory jądrowe były gwarantem ciągłości dostaw prądu dla przemysłu, miast i milionów obywateli. W warunkach wojennych, gdy infrastruktura energetyczna jest regularnie atakowana, strategiczne znaczenie tych obiektów tylko wzrosło, stając się symbolem odporności i determinacji Ukrainy w walce o suwerenność.

Mapa ukraińskich siłowni atomowych: Gdzie zlokalizowane są kluczowe obiekty?
Ukraina dysponuje czterema głównymi elektrowniami jądrowymi, w których łącznie pracuje 15 reaktorów. Wszystkie są zarządzane przez państwowy koncern Energoatom:
- Rówieńska Elektrownia Jądrowa zlokalizowana w obwodzie rówieńskim, na północnym zachodzie kraju. Posiada 4 reaktory.
- Południowoukraińska Elektrownia Jądrowa położona w obwodzie mikołajowskim, na południu Ukrainy. Dysponuje 3 reaktorami.
- Chmielnicka Elektrownia Jądrowa znajduje się w obwodzie chmielnickim, na zachodzie kraju. Ma 2 reaktory.
- Zaporoska Elektrownia Jądrowa największa w Europie, usytuowana w obwodzie zaporoskim, na południowym wschodzie. Posiada 6 reaktorów.
Warto również wspomnieć o Czarnobylskiej Elektrowni Jądrowej, która została ostatecznie zamknięta w 2000 roku. Mimo że nie produkuje już energii, jej teren nadal wymaga stałego monitoringu i zarządzania, a także był celem ataków na początku inwazji, co prowadziło do przerw w zasilaniu niezbędnym dla systemów bezpieczeństwa składowiska odpadów.
Zaporoska Elektrownia Jądrowa: największa w Europie zakładniczką wojny
Okupacja i stałe zagrożenie: Jak wygląda codzienność pod kontrolą Rosji?
Zaporoska Elektrownia Jądrowa, największa w Europie i trzecia co do wielkości na świecie, stała się tragicznym symbolem wojny w Ukrainie. Od marca 2022 roku znajduje się pod rosyjską okupacją, co stworzyło bezprecedensową sytuację w historii energetyki jądrowej. Codzienność w elektrowni to nieustanna niestabilność i zagrożenie. Obecność wojsk, ostrzały w pobliżu obiektu oraz ryzyko uszkodzenia infrastruktury krytycznej takiej jak linie energetyczne, transformatory czy systemy chłodzenia stanowią realne niebezpieczeństwo. Personel ukraiński pracuje pod przymusem i presją, co dodatkowo zwiększa ryzyko błędów i incydentów. To jest sytuacja, której nigdy wcześniej nie obserwowaliśmy i która budzi moje największe obawy jako eksperta.
Co oznacza "zimne wyłączenie" reaktorów i dlaczego nadal potrzebują prądu?
Obecnie wszystkie sześć reaktorów Zaporoskiej Elektrowni Jądrowej znajduje się w stanie tak zwanego "zimnego wyłączenia". Oznacza to, że nie produkują one energii elektrycznej, a ich moc została zredukowana do minimum. Jednakże, wbrew potocznym wyobrażeniom, "zimne wyłączenie" nie oznacza całkowitego bezpieczeństwa i braku potrzeby zasilania. Paliwo jądrowe, nawet po wyłączeniu reaktora, nadal generuje ciepło w wyniku rozpadu promieniotwórczego. Dlatego też reaktory w tym stanie wciąż wymagają stałego zasilania zewnętrznego do chłodzenia rdzenia oraz do utrzymania systemów bezpieczeństwa i zarządzania odpadami. Powtarzające się przerwy w dostawach prądu, spowodowane działaniami wojennymi, zmuszają elektrownię do korzystania z generatorów awaryjnych, co jest rozwiązaniem tymczasowym i obarczonym ryzykiem awarii. Każde takie zdarzenie to sygnał alarmowy.Misja MAEA w Zaporożu: Jakie są realne działania międzynarodowych ekspertów?
W obliczu krytycznej sytuacji w Zaporoskiej Elektrowni Jądrowej, kluczową rolę odgrywa Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej (MAEA). Agencja utrzymuje stałe misje ekspertów nie tylko w Zaporożu, ale we wszystkich ukraińskich elektrowniach jądrowych. Ich zadania są niezwykle ważne: obejmują monitoring sytuacji na miejscu, raportowanie wszelkich naruszeń bezpieczeństwa oraz podejmowanie wysiłków w negocjowaniu lokalnych zawieszeń broni, które są niezbędne do naprawy uszkodzonej infrastruktury. Dyrektor generalny MAEA, Rafael Grossi, wielokrotnie apelował o utworzenie strefy bezpieczeństwa wokół elektrowni, aby zminimalizować ryzyko katastrofy. Niestety, mimo tych wysiłków, sytuacja pozostaje napięta, a apele o demilitaryzację terenu elektrowni wciąż pozostają bez odpowiedzi.
Działania MAEA w Zaporoskiej Elektrowni Jądrowej są kluczowe dla minimalizowania ryzyka incydentu nuklearnego i zapewnienia przejrzystości sytuacji na miejscu.
Pozostałe elektrownie pod kontrolą Kijowa: filary stabilności energetycznej
Rówieńska, Chmielnicka, Południowoukraińska EJ: Klucz do stabilności energetycznej kraju
Podczas gdy Zaporoska Elektrownia Jądrowa pozostaje pod okupacją, trzy pozostałe ukraińskie elektrownie Rówieńska, Chmielnicka i Południowoukraińska nadal znajdują się pod kontrolą Kijowa i odgrywają absolutnie kluczową rolę w utrzymaniu stabilności energetycznej kraju. Ich łącznie dziewięć reaktorów nieprzerwanie produkuje energię elektryczną, zasilając ukraińską sieć energetyczną, która jest regularnie atakowana przez wojska rosyjskie. W warunkach wojennych, gdzie inne źródła energii są niszczone lub niedostępne, te elektrownie są filarami, na których opiera się cała gospodarka i życie codzienne milionów Ukraińców. Ich stabilna praca jest dowodem na odporność ukraińskich inżynierów i operatorów.
Jakie są największe wyzwania operacyjne w warunkach ciągłego zagrożenia?
Mimo że elektrownie te pozostają pod kontrolą Ukrainy, ich personel i infrastruktura mierzą się z ogromnymi wyzwaniami operacyjnymi w warunkach ciągłego zagrożenia. Do kluczowych wyzwań należą:
- Ryzyko ataków: Chociaż nie są okupowane, elektrownie te pozostają potencjalnym celem ataków rakietowych lub dronów, co może prowadzić do uszkodzeń infrastruktury i zagrożenia bezpieczeństwa.
- Przerwy w dostawach prądu: Uszkodzenia sieci przesyłowych poza terenem elektrowni mogą prowadzić do przerw w zewnętrznym zasilaniu, co, podobnie jak w Zaporożu, wymaga uruchomienia generatorów awaryjnych i zwiększa ryzyko.
- Ciągłość pracy i bezpieczeństwo personelu: Utrzymanie ciągłości pracy w warunkach wojennych, przy jednoczesnym zapewnieniu bezpieczeństwa i dobrostanu wysoko wykwalifikowanego personelu, jest ogromnym wyzwaniem logistycznym i psychologicznym.
Wszystkie te czynniki wymagają nadzwyczajnych środków ostrożności i gotowości na każdą ewentualność.
Zagrożenia dla Polski i Europy: realne ryzyko czy obawy na wyrost?
Czy grozi nam drugi Czarnobyl? Fakty o systemach bezpieczeństwa reaktorów WWER
Pytanie o ryzyko powtórzenia się scenariusza Czarnobyla jest naturalne, ale muszę z całą stanowczością podkreślić, że obecne reaktory typu WWER, używane w ukraińskich elektrowniach (w tym w Zaporożu), są technologicznie zupełnie inne od reaktora RBMK, który uległ awarii w Czarnobylu. Kluczową różnicą jest obecność żelbetonowych obudów bezpieczeństwa, tzw. containmentów. Są to potężne konstrukcje, zaprojektowane tak, aby wytrzymać uderzenia samolotów, trzęsienia ziemi, a także chronić przed wydostaniem się substancji promieniotwórczych w przypadku wewnętrznej awarii. Oczywiście, żadna konstrukcja nie jest niezniszczalna w obliczu celowych i powtarzających się ataków, ale ryzyko "drugiego Czarnobyla" w sensie niekontrolowanej eksplozji i rozległego pożaru grafitu jest w przypadku reaktorów WWER z containmentem znacznie mniejsze.
Linie zasilania jako pięta achillesowa: Na czym polega największe niebezpieczeństwo?
Moim zdaniem, największe realne zagrożenie dla bezpieczeństwa elektrowni jądrowych w Ukrainie, zwłaszcza Zaporoskiej EJ, nie leży w samej konstrukcji reaktorów, lecz w uszkodzeniach linii zasilania zewnętrznego. Elektrownie jądrowe, nawet w stanie "zimnego wyłączenia", potrzebują stałego dopływu prądu do chłodzenia paliwa jądrowego i utrzymania systemów bezpieczeństwa. Utrata zasilania zewnętrznego, spowodowana uszkodzeniami linii przesyłowych w wyniku działań wojennych, jest krytyczna. W takiej sytuacji elektrownia musi polegać na awaryjnych generatorach diesla, które mają ograniczony zapas paliwa i mogą ulec awarii. Długotrwały brak zasilania i niesprawność generatorów mogłyby doprowadzić do przegrzania paliwa i potencjalnego uwolnienia substancji promieniotwórczych. To jest właśnie ta "pięta achillesowa", na którą najbardziej zwracam uwagę.Monitoring PAA i odległość: Dlaczego Polska jest obecnie bezpieczna?
W obliczu tych zagrożeń, naturalne są obawy o bezpieczeństwo radiacyjne Polski. Chcę jednak uspokoić, że Polska jest obecnie bezpieczna pod względem radiacyjnym. Państwowa Agencja Atomistyki (PAA) prowadzi stały i bardzo szczegółowy monitoring sytuacji radiacyjnej w kraju i w regionie. Dane z systemów monitoringu są publicznie dostępne i nie wskazują na żadne podwyższone poziomy promieniowania. Kluczowe znaczenie ma również duża odległość na przykład od Zaporoskiej Elektrowni Jądrowej do Polski jest około 840 km. W przypadku ewentualnego incydentu, ta odległość w połączeniu z warunkami atmosferycznymi (kierunek i siła wiatru, opady) stanowi naturalną barierę ochronną, która znacząco rozcieńcza i rozprasza ewentualne substancje promieniotwórcze. PAA jest w stałym kontakcie z MAEA i ukraińskimi służbami, co zapewnia bieżący dostęp do informacji.
Przyszłość ukraińskiej energetyki jądrowej: inwestycje i zwrot ku Zachodowi
Koniec z zależnością: Jak Ukraina uniezależniła się od rosyjskiego paliwa?
Jednym z najbardziej znaczących osiągnięć Ukrainy w sektorze energetyki jądrowej, zwłaszcza w kontekście trwającej wojny, jest całkowite uniezależnienie się od rosyjskiego paliwa jądrowego. Przez lata Ukraina była w dużej mierze zależna od dostaw z Rosji, co stanowiło poważne zagrożenie dla jej suwerenności energetycznej. Jednak dzięki konsekwentnym działaniom i współpracy z partnerami zachodnimi, kraj ten przestawił się na dostawy od amerykańskiej firmy Westinghouse. To jest gigantyczny krok w kierunku zwiększenia niezależności energetycznej i strategicznego bezpieczeństwa Ukrainy. Pokazuje to, że nawet w najtrudniejszych warunkach można dokonywać fundamentalnych zmian w kierunku dywersyfikacji i bezpieczeństwa dostaw.

Nowe reaktory AP1000 od Westinghouse: Czy Ukraina stanie się potęgą jądrową?
Ukraina ma niezwykle ambitne plany dotyczące rozbudowy swojej energetyki jądrowej, co świadczy o jej determinacji w budowaniu silnego i niezależnego systemu energetycznego. Podpisano już umowy z Westinghouse na budowę do dziewięciu nowych reaktorów w technologii AP1000. To nowoczesne, pasywnie bezpieczne reaktory, które mają znacząco wzmocnić ukraińską flotę jądrową. Prace przygotowawcze przy dwóch nowych blokach w Chmielnickiej Elektrowni Jądrowej już się rozpoczęły, co jest wyraźnym sygnałem, że plany te są realizowane. Celem jest nie tylko zrekompensowanie potencjalnej utraty mocy z okupowanej Zaporoskiej EJ, ale także uczynienie Ukrainy regionalną potęgą jądrową, zdolną do eksportu energii i dalszego wzmacniania swojej niezależności energetycznej.
Przeczytaj również: Jak działa elektrownia wodna? Od rzeki do prądu poznaj sekrety!
Most energetyczny do Polski: Czy ukraiński prąd popłynie do naszych gniazdek?
W kontekście rozwoju ukraińskiej energetyki jądrowej, niezwykle interesujący jest projekt tak zwanego "mostu energetycznego" z Chmielnickiej Elektrowni Jądrowej do Polski. Celem tego przedsięwzięcia jest umożliwienie eksportu nadwyżek energii elektrycznej z Ukrainy do Polski. Dla Ukrainy byłoby to dodatkowe źródło dochodów i wzmocnienie pozycji na europejskim rynku energii. Dla Polski natomiast, taki most energetyczny mógłby stanowić dodatkowe źródło stabilnych dostaw energii, co jest kluczowe dla naszego bezpieczeństwa energetycznego, zwłaszcza w obliczu transformacji energetycznej i rosnącego zapotrzebowania na prąd. Projekt ten, choć wymagający znacznych inwestycji w infrastrukturę przesyłową, ma potencjał do zacieśnienia współpracy energetycznej między naszymi krajami i wzmocnienia stabilności całego regionu.
