Najważniejsza odpowiedź brzmi krótko: pierwsza polska elektrownia jądrowa ma powstać nad Bałtykiem, w lokalizacji Lubiatowo-Kopalino, na terenie gminy Choczewo w województwie pomorskim. Wyjaśniam, gdzie dokładnie znajduje się planowana inwestycja, dlaczego wybrano ten obszar, kiedy może ruszyć produkcja prądu oraz jak atom będzie współpracował z fotowoltaiką i innymi źródłami OZE.
Najważniejsze informacje o lokalizacji polskiej elektrowni jądrowej
- Lubiatowo-Kopalino to oficjalna lokalizacja pierwszej dużej elektrowni jądrowej w Polsce.
- Inwestycja powstaje w gminie Choczewo, w powiecie wejherowskim, w województwie pomorskim.
- Projekt obejmuje trzy reaktory AP1000 o łącznej mocy brutto 3750 MWe.
- Pierwszy blok ma rozpocząć pracę planowo w 2036 roku, a pełna dyspozycyjność całej elektrowni jest przewidywana do 2039 roku.
- Żarnowiec nie jest obecnie miejscem budowy pierwszej elektrowni jądrowej. To historyczna, rozważana wcześniej lokalizacja.

Gdzie powstanie pierwsza elektrownia jądrowa w Polsce
Pierwsza elektrownia jądrowa powstanie w lokalizacji Lubiatowo-Kopalino, na obszarze gminy Choczewo, niedaleko wybrzeża Bałtyku. Teren znajduje się w północnej części województwa pomorskiego, w powiecie wejherowskim, w pobliżu miejscowości Lubiatowo i Kopalino.
Nie chodzi jednak o samą wieś Kopalino ani o popularny kurort nadmorski. Nazwa określa większy obszar inwestycji, który został wybrany po wieloletnich badaniach geologicznych, środowiskowych i hydrologicznych. Z mojego punktu widzenia najważniejsze jest to, że mówimy już o konkretnej lokalizacji inwestycyjnej, a nie tylko o luźnej propozycji na mapie.
| Element projektu | Planowane rozwiązanie |
|---|---|
| Lokalizacja | Lubiatowo-Kopalino, gmina Choczewo |
| Województwo | Pomorskie |
| Technologia | AP1000 firmy Westinghouse |
| Liczba bloków | 3 |
| Moc jednego bloku | 1250 MWe brutto, około 1170 MWe netto |
| Łączna moc brutto | 3750 MWe |
Dlaczego wybrano właśnie Lubiatowo-Kopalino
Lokalizacja elektrowni jądrowej musi spełniać znacznie więcej warunków niż zwykła działka pod zakład przemysłowy. Analizuje się między innymi stabilność podłoża, ryzyko powodzi, dostęp do wody chłodzącej, warunki sejsmiczne, wpływ na środowisko oraz możliwość wyprowadzenia dużej mocy do krajowej sieci.
W przypadku Lubiatowo-Kopalino dużą rolę odegrało położenie nad morzem. Elektrownia potrzebuje wydajnego systemu chłodzenia, a dostęp do Bałtyku ułatwia zaprojektowanie odpowiedniej infrastruktury. Jednocześnie teren został poddany szczegółowym badaniom, które miały potwierdzić jego przydatność i bezpieczeństwo.
Lubiatowo-Kopalino a Żarnowiec
Wiele osób nadal kojarzy polską energetykę jądrową z Żarnowcem. To zrozumiałe, ponieważ właśnie tam w latach 80. rozpoczęto przygotowania do budowy elektrowni jądrowej, której ostatecznie nie ukończono. Żarnowiec nie jest jednak obecnie oficjalną lokalizacją pierwszej elektrowni.
Obie lokalizacje leżą w tej samej części Pomorza, dlatego bywają mylone. Aktualny projekt dotyczy Lubiatowo-Kopalino, a nie wznowienia dawnej inwestycji w Żarnowcu. To rozróżnienie ma znaczenie także dla mieszkańców, planowania infrastruktury i oceny wpływu inwestycji na region.
Na jakim etapie jest budowa elektrowni
W 2026 roku inwestycja nie jest jeszcze działającą elektrownią. Trwają prace przygotowawcze, projektowe i administracyjne, a inwestor złożył wniosek o zezwolenie na budowę do Państwowej Agencji Atomistyki. Sama procedura uzyskania zgody może potrwać do 24 miesięcy, nie licząc czasu potrzebnego na uzupełnienie dokumentacji.
Trzeba też odróżnić przygotowanie terenu od budowy reaktora. Prace geodezyjne, porządkowanie terenu, drogi technologiczne czy zaplecze budowy nie oznaczają jeszcze, że elektrownia produkuje energię. Planowany harmonogram wygląda następująco:
| Etap | Planowany termin |
|---|---|
| Prace przygotowawcze i projektowe | trwają w 2026 roku |
| Rozpoczęcie budowy pierwszego bloku | około 2028 roku |
| Uruchomienie pierwszego bloku | 2036 rok |
| Uruchomienie drugiego bloku | 2037 rok |
| Uruchomienie trzeciego bloku | 2038 rok |
| Pełna dyspozycyjność elektrowni | około 2039 roku |
Daty są planem, a nie gwarancją. Przy tak dużej inwestycji opóźnienia mogą wynikać z procedur, dostaw, finansowania, prac budowlanych albo dodatkowych wymagań bezpieczeństwa. Dlatego traktuję rok 2036 jako cel harmonogramu, a nie termin, którego nie da się zmienić.
Jak atom uzupełni fotowoltaikę i inne OZE
Energetyka jądrowa i fotowoltaika nie są konkurencyjnymi rozwiązaniami w prostym sensie. Elektrownia jądrowa może pracować stabilnie przez całą dobę, natomiast instalacje PV produkują najwięcej energii w dzień i w słonecznych miesiącach. W dobrze zaprojektowanym miksie te źródła mogą się wzajemnie uzupełniać.
Fotowoltaika obniża zapotrzebowanie na energię z dużych elektrowni w ciągu dnia, szczególnie wiosną i latem. Atom zapewnia z kolei przewidywalną produkcję wieczorem, nocą i zimą, kiedy panele pracują krócej. To ważne, bo sama rozbudowa PV bez magazynów, elastycznego zużycia i stabilnych źródeł może powodować nadwyżki energii w słoneczne południe.
- Fotowoltaika dostarcza energię zależną od nasłonecznienia i dobrze sprawdza się w produkcji rozproszonej.
- Elektrownia jądrowa zapewnia dużą, stabilną moc niezależną od pogody.
- Magazyny energii pomagają przesuwać część produkcji PV na godziny wieczorne.
- Sieci przesyłowe pozwalają dostarczyć energię z północy kraju do dużych odbiorców w innych regionach.
Moja ocena jest prosta: rozwój fotowoltaiki nie traci sensu tylko dlatego, że Polska buduje atom. Wręcz przeciwnie, im więcej taniej energii słonecznej w ciągu dnia, tym ważniejsze stają się stabilne źródła, magazyny i sprawna sieć, które pomagają utrzymać równowagę systemu.
Czy w Polsce powstaną kolejne elektrownie jądrowe
Program energetyki jądrowej zakłada więcej niż jedną elektrownię. Dla drugiego dużego projektu jako preferowane wskazuje się obecnie Bełchatów i Konin, a wśród dodatkowo analizowanych lokalizacji wymienia się między innymi Kozienice i Połaniec.
Na tym etapie nie należy jednak mówić o ostatecznym wyborze drugiej elektrowni. Wymaga on osobnych badań, decyzji administracyjnych, oceny infrastruktury oraz potwierdzenia możliwości bezpiecznego chłodzenia i wyprowadzenia mocy. Ostateczna lokalizacja może więc jeszcze ulec zmianie.
Przeczytaj również: Jak działa elektrownia wodna? Od rzeki do prądu poznaj sekrety!
Duża elektrownia to nie to samo co SMR
W debacie pojawiają się także małe reaktory modułowe, czyli SMR. Są to mniejsze jednostki, które potencjalnie można lokalizować bliżej zakładów przemysłowych lub dużych odbiorców energii. Nie zastępują one jednak automatycznie planowanej elektrowni Lubiatowo-Kopalino, ponieważ są odrębnymi projektami, technologiami i procedurami inwestycyjnymi.
Co lokalizacja nad Bałtykiem oznacza dla odbiorców energii
Po uruchomieniu trzy bloki w Lubiatowo-Kopalino mają dostarczać dużą ilość stabilnej energii do krajowego systemu. Nie oznacza to automatycznie niższych rachunków dla każdego gospodarstwa domowego, ponieważ na cenę prądu wpływają także sieci, podatki, opłaty, koszty paliw, taryfy i sytuacja na rynku.
Dla właścicieli instalacji fotowoltaicznych najważniejszy wniosek jest praktyczny. Rozwój atomu nie przekreśla opłacalności własnej instalacji, ale zwiększa znaczenie autokonsumpcji, magazynu energii i elastycznego zużycia. Najwięcej można zyskać nie przez samo wyprodukowanie prądu, lecz przez wykorzystanie go wtedy, gdy dom lub firma faktycznie go potrzebuje.
Jeżeli pytanie brzmi, gdzie znajduje się polska elektrownia atomowa, odpowiedź na 2026 rok jest jednoznaczna: Lubiatowo-Kopalino w gminie Choczewo na Pomorzu. To nadal inwestycja w budowie, ale jej lokalizacja, technologia i podstawowy harmonogram są już określone, a przyszłość polskiej energetyki będzie opierać się na połączeniu atomu, fotowoltaiki, wiatru, magazynów oraz nowoczesnych sieci.